Dzisiaj pokłóciłam się z rodzicami trochę. Już jest dobrze, ale strasznie mnie to wszystko denerwuje. Nic nigdy nie może być dobrze! Zawsze coś im nie pasuje, zawsze coś robię źle. Ja wiem, że niby każdy tak ma, ale to już się zaczyna robić bardzo męczące! Mam tego dosyć. Przyjeżdżam do domu po całym tygodniu nauki odpocząć, a jeszcze tylko czekają mnie kłótnie, wyrzuty itd. Jutro znowu wracam do Słubic i znowu będę tam całkiem sama. Super! Niedługo przyjdzie czas na jakieś postanowienia. Chcę pójść z Guś na siłownię, żeby trochę ogarnąć ten swój brzuch i ogólnie siebie, formę.
Aktualnie przepisuje temat z bio i zaraz idę spać, bo już na 10:30 do kościoła, a dla człowieka który wysypia się po 12 godzinach snu nie będzie to łatwe wstać o 9 w dzień wolny. Na dodatek jest tak cholernie zimno!
Elo !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz